Wieczory na Harendzie

182. Wieczór na Harendzie z Ingą iwasiów i Januszem Drzewuckim

W dniu 26 maja 2017 r. w Muzeum Jana Kasprowicza miał miejsce kolejny "Wieczór na Harendzie". Gośćmi byli uznani pisarze: Inga Iwasiów- pisarka, krytyczka literacka, profesor literaturoznawstwa, przez kilkanaście lat redaktor naczelna dwumiesięcznika "Pogranicze", oraz Janusz Drzewucki - poeta, dziennikarz, krytyk literacki, redaktor książek poetyckich, wydawca. Spotkanie prowadziła prof. Gabriela Matuszek-Stec.

Janusz Drzewucki zaprezentował swoją trzecią książkę krytycznoliteracką, pt.: „Środek ciężkości”, świetnie napisaną opowieść o poezji. Profesor Inga Iwasiów interesująco zachęciła obecnych od lektury ostatniej książki, pt.: „Pięćdziesiątka”, powieści stworzonej z pisarską klasą przedstawiającą portret pięćdziesięcioletniej alkoholiczki. Autorka powieścią „Pięćdziesiątka” była nominowana do Nagrody Nike. 

Organizatorami 182.Wieczoru na Harendzie było Stowarzyszenie Przyjaciół Twórczości Jana Kasprowicza oraz Studia Literacko - Artystyczne UJ/Szkoła Pisarzy http://www.sla.polonistyka.uj.edu.pl/

"Wieczory na Harendzie " w roku 2017 są dofinansowane ze środków Gminy Miasto Zakopane, w ramach projektu: HARENDA – DOM POEZJI 130. rocznica przywdziania habitu przez Adama Chmielowskiego, św. brata Alberta (cykl wydarzeń literackich „Wieczory na Harendzie”).

http://www.watra.pl/zakopane-harenda/kultura/2017/05/27/182wieczor-na-harendzie-inga-iwasiow-i-janusz-drzewucki

pk

rozwińzwiń

181. Wieczór na Harendzie

Stowarzyszenie Przyjaciół Twórczości Jana Kasprowicza i "Tygodnik Podhalański" zapraszają na kolejny "Wieczór na Harendzie", podczas którego swoje wiersze zaprezentuje tegoroczny laureat "Konkursu Jednego Wiersza im Jerzego Tawłowicza" - Kasper Płusa

Spotkanie poprowadzi red. Beata Zalot

Muzeum Jana Kasprowicza, Zakopane, Harenda 12 a

20 maja o godz. 20.00 ( Noc muzeów)

Kacper Płusa – rocznik 92’. Laureat konkursów poetyckich min. Konkursu im. Wojaczka (Mikołów), Konkursu im. R.M. Rilkego (Sopot), Festiwali Rozh’lady (Bratysława) i FAMA (Świnoujście). Publikował w Twórczości, Gazecie Wyborczej, Toposie, Arkadii Wydał tomy poetyckie Ze skraju i ze światła (Łódź 2012), za który otrzymał Nagrodę im. Kazimiery Iłłakowiczówny, wyróżnienie na festiwalu Złoty Środek Poezji w Kutnie oraz był nominowany do Nagrody Literackiej Gdynia oraz Wiersze na żółtym papierze (Świdnica 2015), za który otrzymał nominację do Złotej Róży im. J. Zielińskiego. Jego wiersze były tłumaczone na rosyjski, niemiecki i angielski. W przygotowaniu znajduje się książka Brzydki Charakter – Pisma. Stypendysta Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego za rok 2014. Jest studentem V roku filologii polskiej na Uniwersytecie Łódzkim. Mieszka w Łodzi.

 

rozwińzwiń

182. Wieczór na Harendzie

Stowarzyszenie Przyjaciół Twórczości Jana Kasprowicza oraz Podyplomowe Studium Literacko-Artystyczne UJ zapraszaja na 182. Wieczór na Harendzie z udziałem Ingi Iwasiów i Janusza Drzewuckiego. Autorzy opowiedzą o swoich najnowszych książkach.

Spotkanie poprowadzi prof. Gabriela Matuszek-Stec

Muzeum Jana Kasprowicza, Zakopane - Harenda 12 a

26 maja o godz. 19:30

Bilet wstępu 1 zł

"Wieczór na Harendzie " dofinansowany ze środków Gminy Miasto Zakopane w ramach projektu: HARENDA – DOM POEZJI 130. rocznica przywdziania habitu przez Adama Chmielowskiego, św. brata Alberta (cykl wydarzeń literackich „Wieczory na Harendzie”).

rozwińzwiń

180. Wieczór na Harendzie – Jan Stalony-Dobrzański

W sobotni, śnieżny wieczór 22 kwietnia , w Muzeum Jana Kasprowicza Stowarzyszenie Przyjaciół Twórczości Jana Kasprowicza zorganizowało 180.Wieczór na Harendzie. Wystąpił Jan Stalony-Dobrzański, poeta, architekt ,trzykrotny zdobywca głównej nagrody w Konkursie Jednego Wiersza im Jerzego Tawłowicza organizowanym przez Tygodnik Podhalański.

rozwińzwiń

180. Wieczór na Harendzie – Jan Stalony-Dobrzański

Stowarzyszenie Przyjaciół Twórczości Jana Kasprowicza zaprasza na 180. Wieczór na Harendzie.

Wystąpi Jan Stalony-Dobrzański, poeta, trzykrotny zdobywca głównej nagrody w Konkursie Jednego Wiersza im Jerzego Tawłowicza organizowanym przez Tygodnik Podhalański.

Termin: 22 kwietnia (sobota), godzina 18.30

Miejsce: Muzeum Jana Kasprowicza na Harendzie w Zakopanem.

 

Tak o sobie pisze Poeta:

Jan Stalony-Dobrzański jako poeta znany jest bardzo nielicznym, nie uczestniczy w życiu literackim i nie bierze udziału w literackich wydarzeniach.

Na konkurs poetycki Tygodnika Podhalańskiego pierwszy raz wysłał swój wiersz z przekory i zainteresowania, czy istnieją jeszcze w Polsce konkursy i komisje konkursowe które nie poddały się modzie na nowoczesny styl literacki z niepojętych powodów wciąż obdarzany tradycyjnym imieniem… poezji.

Z niekłamanym zdumieniem odebrał w lutym 2014 roku informację, iż zaproszony jest na finał konkursu rozpisanego w roku 2013 na którym okazał się być zdobywcą pierwszej nagrody. Uznał ten fakt za niezwykle miłe nieporozumienie i dlatego jesienią 1214 roku jeszcze raz wysłał następny wiersz do Tygodnika Podhalańskiego. Po kilku miesiącach okazało się, że zaproszenie na finał konkursu gdzieś zapodziało się w przestworzach Internetu i dopiero pocztą pantoflową doszła do niego informacja, iż znów stal się laureatem Konkursu, zaś Wysoka Komisja Konkursowa została rozwiązana, by niepotrzebnie „nie kusić losu” w następnym roku. Trzeci swój wiersz wysłał na Konkurs dopiero w roku 2016, dając w roku poprzednim szansę „kolegom po piórze”. Nie liczył, ani nie oczekiwał wygranej, a jednak – nowe Jury podjęło zaskakującą decyzję znów wybierając go do grona zwycięzców. Tym razem już wspólnie z innym poetą.

Trzykrotne zwycięstwo w konkursie poetyckim sprawiło, iż w środowisku literackim uznającym dotąd Jana Stalony-Dobrzańskiego za osobę „opóźnioną w rozwoju”, niepotrzebnie hołdującą dawnej polskiej tradycji literackiej mimo wszystko uzyskał miano poety, a niektórzy co bardziej nieodpowiedzialni ogłosili go twórcą wybitnym, stojącym obok największych mistrzów polskiej poezji. To oczywiście grube nadużycie, bowiem żyjemy dziś w szczęśliwych czasach, gdy jedynie prawdziwy rewolucjonista, najlepiej sam jeden pojmujący płody swej genialnej jaźni tworzyć może teraźniejszość i przyszłość, przy czym od razu światowej literatury. Przychodzi mu to z łatwością, bowiem brak rymów, rytmów i sensu pozwala na natychmiastowe przetłumaczenie tych utworów na wszystkie języki świata, łącznie z językami wymarłymi. A do tych z pewnością dołączy niebawem i język polski, więc jedno tłumaczenie od razu staje się zbędne.

Dziś jednak porzućmy przyszłość i udajmy się w przeszłość, gdzie w wierszach poety królują – jak niegdyś – piękno, liryka, barwy i melodie. Nie oznacza to jednak jakiejś rajskiej wyspy w umiarkowanym klimacie wzniesionej na lekkostrawnych, częstochowskich rymach. Lepiej przygotować się na spotkanie żywiołów, na najostrzejsze przyprawy, zaskakujące słowne i literackie odkrycia. Bowiem kanon wielkiej poezji zawsze potrafi zaskoczyć czymś nieoczekiwanym i nowym. I nie potrzebuje do tego nic więcej, niż tradycyjnej logiki słowa, rymu i rytmu.

Jak jednak wierzyć tym obietnicom? No cóż, wspomnijmy na słowa pewnego profesora na wydziale Architektury Politechniki Krakowskiej, na której poeta zdobył również tytuł i szlify architekta: „W całym okresie swej pracy miałem tylko trzech takich wychowanków – Ewę Demarczyk, Marka Grechutę i Pana, Panie Janie”.

Wiersz-zdobywca głównej nagrody Konkursu Jednego Wiersza w roku 2016

GONTOWEGO

Wy – deseczki

deszczułeczki

gdzie tłumnie bieżycie?

 

Kurów pianiem

jutrzni staniem

kędy tak spieszycie?

 

A my z boru przyszły

z lasu cienionego

nad Ptaszkowe Trony

tańczyć gontowego

 

Kołomyjkę zacząć

polki nie przestawać

w tańcu

niby gwiazdy

nad wiekami

stawać

Listeczki, listeczki

powiedzcie na wietrze

czemu one tańczą

w górę, w dół, poprzecznie?

 

Listeczki, listeczki

powiedzcie – zielone

czemu one tańczą

aż nad nieboskłony?

 

Wy – deseczki

deszczułeczki

gdzie, gwarne dążycie?

 

Mchem srebrzone

dziegciem wrone

kędy tak spieszycie?

 

A my z boru przyszły

z lasu szeptanego

komu mówią dzwony

tańczyć gontowego

 

Zakołysać, skoczyć

po kolana

w wiosnę

śmiałym pląsem splątać

Nogi Boga

bose

 

Motyle, motyle

usiądźcie tu, miłe

czemu one tańczą

niczym w sadzie chwile?

 

Motyle, motyle

usiądźcie, swobodne

czemu one tańczą

jakby święto co dnia?

 

Wy – deseczki

deszczułeczki

gdzie, śmiałe bieżycie?

 

Iskier graniem

wirowaniem

kędy tak spieszycie?

 

A my z boru przyszły

z lasu żywicznego

gdzie trzaskają snopy

tańczyć gontowego

 

Od piekła

do nieba

oberka przetoczyć

serca

jak kamienie

w twardy płacz utoczyć

 

Płomienie, płomienie

żałobnicze świece

czemu one tańczą

jak młodzieńcy w piecu?

 

Płomienie, płomienie

nie sycone, głodne

czemu one tańczą

komu te pochodnie?

 

rozwińzwiń

179. Wieczór na Harendzie - Jarosław Mikołajewski

28 grudnia nasze Stowarzyszenie zorganizowało 179. Wieczór na Harendzie. Gościem Muzeum Jana Kasprowicza na Harendzie był Jarosław Mikołajewski, poeta, tłumacz z języka włoskiego, eseista, reportażysta, autor książek dla dzieci. Poeta zaprezentował m.in. nowo wydany zbiór wierszy zatytułowany Żebrak, oraz Wielki Przypływ – reportaż z włoskiej wyspy Lampedusa.

Spotkanie prowadził Maciej Krupa.

Ten ostatni w tym roku wieczór na Harendzie zakończył cykl spotkań zatytułowany „Harenda – Dom Poezji – w 90-lecie śmierci Jana Kasprowicza i 100-lecie wydania Księgi ubogich”.W domu poety wystąpili, m. inn.:Maciej Cierliński, Piotr Dąbrowski, Natalia Zalewska – wykonali koncert na lirę korbową , prof. Franciszek Bunsch – grafik, Barbara Wachowicz - pisarka,Tadeusz Dąbrowski- poeta, Jarosław Mikołajewski – poeta, tłumacz.

Ponadto wystąpili aktorzy ze Sceny A2, i zorganizowano spotkanie oraz warsztaty literackie z Justyną Bargielską. Oczywiście była i konferencja naukowa o której już pisaliśmy.

Opiekę merytoryczną nad całością sprawował Karol Jaworski.

 

Jarosław Mikołajewski (ur.1960 w Warszawie) – polski poeta, pisarz i tłumacz z języka włoskiego; jest również autorem książek dla dziecieseistą i publicystą.

W  latach 1983-98 był wykładowcą w Katedrze Italianistyki Uniwersytetu Warszawskiego. W latach 1998 – 2016 pracował w Gazecie Wyborczej. W latach 2006-2012 pełnił funkcję dyrektora Instytutu Polskiego w Rzymie.

Jest laureatem nagród literackich i artystycznych, m.in. Nagrody im. Kazimiery Iłłakowiczówny św. Brata Alberta, Barbary Sadowskiej, dwukrotnie Nagrody Literackiej m. st. Warszawy (2011 i 2012) oraz Nagrody „Nowej Okolicy Poetów”. W jego dorobku translatorskim są m.in. przekłady utworów DantegoPetrarkiMichałaAniołaLeopardiegoMontalegoUngarettiegoLuziegoPennyPavesegoPasoliniegoLeviego. Z klasyki literatury dziecięcej przetłumaczył na język polski m.in. Pinokia Carla Collodiego (pt. Pinokio: historia pajacyka, wyd. 2011) i kilka utworów Gianniego Rodariego.

Jego książki ukazały się we Włoszech, Holandii, USA, Ukrainie. Był tłumaczony ponadto na języki: albański, francuski, niemiecki, hiszpański, chorwacki, serbski, bułgarski, czeski, ukraiński, grecki, litewski, rosyjski.

Otrzymał włoskie odznaczenia i nagrody: Stella della Solidarietà Italiana, Premio Nazionale per la Traduzione, Premio della Città di Roma, Premio Flaiano. Premio Internazionale Franco Cuomo.

11 kwietnia 2014 został odznaczony srebrnym medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis

W 2016 za Wielki przypływ otrzymał Nagrodę im. Beaty Pawlak



rozwińzwiń

179. Wieczór na Harendzie: Jarosław Mikołajewski

Stowarzyszenie Przyjaciół Twórczości Jana Kasprowicza zaprasza na 179. Wieczór na Harendzie.

28 grudnia o godzinie 17.00 w Muzeum Jana Kasprowicza zagości Jarosław Mikołajewski, poeta, tłumacz z języka włoskiego, eseista, reportażysta, autor książek dla dzieci. Poeta zaprezentuje nowo wydany zbiór wierszy zatytułowany Żebrak.

Ostatnie spotkanie z cyklu „Harenda – Dom Poezji – w 90-lecie śmierci Jana Kasprowicza i 100-lecie wydania Księgi ubogich” poprowadzi Maciej Krupa.

JAROSŁAW MIKOŁAJEWSKI (ur. 1960 w Warszawie) – polski poeta, pisarz i tłumacz z języka włoskiego; jest również autorem książek dla dzieci, eseistą i publicystą. W latach 1983-98 był wykładowcą w Katedrze Italianistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Od 1998 pracuje w Gazecie Wyborczej. W latach 2006-2012 pełnił funkcję dyrektora Instytutu Polskiego w Rzymie.

Jest laureatem nagród literackich i artystycznych, m.in. Nagrody im. Kazimiery Iłłakowiczówny, św. Brata Alberta[, Barbary Sadowskiej, dwukrotnie Nagrody Literackiej m. st. Warszawy (2011 i 2012) oraz Nagrody „Nowej Okolicy Poetów”. W jego dorobku translatorskim są m.in. przekłady utworów Dantego, Petrarki, Michała Anioła, Leopardiego, Montalego, Ungarettiego, Luziego, Penny, Pavesego, Pasoliniego, Leviego. Z klasyki literatury dziecięcej przetłumaczył na język polski m.in. Pinokia Carla Collodiego (pt. Pinokio: historia pajacyka, wyd. 2011) i kilka utworów Gianniego Rodariego.

Jego książki ukazały się we Włoszech, Holandii, USA, Ukrainie. Był tłumaczony ponadto na języki: albański, francuski, niemiecki, hiszpański, chorwacki, serbski, bułgarski, czeski, ukraiński, grecki, litewski, rosyjski.

Otrzymał włoskie odznaczenia i nagrody: Stella della Solidarietà Italiana, Premio Nazionale per la Traduzione, Premio della Città di Roma, Premio Flaiano. Premio Internazionale Franco Cuomo. 11 kwietnia 2014 został odznaczony srebrnym medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis". W 2016 za Wielki przypływ otrzymał Nagrodę im. Beaty Pawlak.Jesienią 2016 r. ukazał się ostatni jego tomik poezji pt. "Żebrak"

(źródło) pl.wikipedia.org

polecamy: http://culture.pl/pl/tworca/jaroslaw-mikolajewski

 

MACIEJ KRUPA (ur. 1960) – etnolog, publicysta, przewodnik tatrzański, tłumacz. Autor i współautor kilku książek m.in.: Zakopane (2001), Tatry (2003), Zakopane – wczoraj i dziś (2004), Bóg się rodzi (2006, z Jarosławem Mikołajewskim i Kubą Szpilką), Kroniki zakopiańskie (2015). Z Piotrem Mazikiem i Kubą Szpilką napisał cztery książki: Zakopiańczycy. W poszukiwaniu tożsamości (2011,) Ślady, szlaki, ścieżki. Pośród tatrzańskich i zakopiańskich wyobrażeń (2013), Nieobecne miasto. Przewodnik po nieznanym Zakopanem (2016) oraz Ta przestrzeń ma samoistną moc. Rozmowy o Tatrzańskim Parku Narodowym (złożona do druku). Stale współpracuje z kwartalnikiem TPN „Tatry” i kwartalnikiem „Konteksty” IS PAN. Współzałożyciel „Tygodnika Podhalańskiego”, były dziennikarz BBC World Service. Mieszka w Zakopanem.


Dofinansowano z budżetu Gminy Miasto Zakopane.

(mk)

rozwińzwiń

178.Wieczór na Harendzie – Tadeusz Dąbrowski

W niedzielne popołudnie 30 października, w Muzeum Jana Kasprowicza miał miejsce 178. Wieczór na Harendzie. Gościem Stowarzyszenia Przyjaciół Twórczości Jana Kasprowicza był poeta, prozaik i eseista Tadeusz Dąbrowski. Poeta zaprezentował nowo wydany zbiór wierszy zatytułowany „Środek wyrazu”. Okazało się, że pan Dąbrowski, to nie tylko świetny poeta, utytułowany licznymi nagrodami ale i autor debiutanckiej powieści, pt.” Bezbronna kreska”.

Czy będzie to literatura tej miary, co poezja autora „Wypieków”, ”e-maila” , „mazurka”, „Te Deum”, „Czarnego kwadratu”, „Pomiędzy”, czy wspomnianego „Środka wyrazu”. Sąd wydadzą czytelnicy i krytycy. A więc do - lektury.

Czwarte spotkanie z cyklu „Harenda – Dom Poezji – w 90lecie śmierci Jana Kasprowicza i 100lecie wydania Księgi ubogich” prowadził Dawid Kraszewski. Gospodynią spotkania była Małgorzata Karpiel.

Wydarzenie dofinansowano ze środków Urzędu Miasta Zakopane.

(pk)

rozwińzwiń

178. Wieczór na Harendzie – Tadeusz Dąbrowski

Stowarzyszenie Przyjaciół Twórczości Jana Kasprowicza zaprasza na 178. Wieczór na Harendzie.

30 października o godzinie 17.00 w Muzeum Jana Kasprowicza zagości Tadeusz Dąbrowski, autor debiutanckiej powieści Bezbronna kreska. Poeta zaprezentuje nowo wydany zbiór wierszy zatytułowany Środek wyrazu. Czwarte spotkanie z cyklu „Harenda – Dom Poezji – w 90lecie śmierci Jana Kasprowicza i 100lecie wydania Księgi ubogich”  poprowadzi Dawid Kraszewski.

 

Tadeusz Dąbrowski (1979)poeta, prozaik i eseista. Redaktor dwumiesięcznika literackiego „Topos”, dyrektor artystyczny gdańskiego festiwalu Europejski Poeta Wolności. Ogłosił tomy wierszy: Wypieki (1999), e-mail (2000), mazurek (2002), Te Deum (2005, 2008), Czarny kwadrat (2009), Pomiędzy (2013). 29 września 2016 roku ukazał się zbiór poezji Środek wyrazu, zaś na początku sierpnia prozatorski debiut – Bezbronna kreska. Laureat wielu nagród, m.in. Ministra Kultury RP (2007), Nagrody Literackiej m.st. Warszawy (2014), Nagrody Kościelskich (2009), Literarisches Colloquium Berlin (2006), Splendor Gedanensis (2007), Hubert-Burda-Preis (2008), Horst-Bienek-Preis (2014). Nominowany do Nagrody Literackiej NIKE (2010) i telewizyjnej Nagrody „Pegaza” (2002). Otrzymał od Tadeusza Różewicza „Małe Berło”, Nagrodę Fundacji Kultury Polskiej (2006). Stypendysta wielu instytucji kulturalnych, ostatnio Literaturhaus Zürich. Jego wiersze przetłumaczono na dwadzieścia języków.

 

Dawid Kraszewski (1992 w Piszu) jest absolwentem filologii polskiej Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Zadebiutował jako poeta w olsztyńskim kwartalniku „VariArt” (2014) oraz tomikiem Wiersze na porost brody (2015). Laureat konkursu Olsztyński Debiut zorganizowanego przez Oddział Stowarzyszenia Pisarzy Polskich w Olsztynie (2015). Publikował również we „Frazie”, „Gazecie Olsztyńskiej” i „Kronikach”. Organizator spotkań poetyckich i kulturalnych, m.in. festiwalu Studenckie Spotkania Kulturalne oraz Ogólnopolskiego Tygodnia Bibliotek. Inicjator i współtwórca audycji „Poezja na dłoni” w Radiu UWM FM. Pochodzi z Orzysza.

rozwińzwiń

Barbara Wachowicz- "Żyje najdroższa Ojczyzna!"

Relacja Piotra Kyca, która ukazała się na portalu internetowym Podhalańskiego Serwisu Informacyjnego WATRA http://www.watra.pl/kultura/2016/10/17/177-wieczor-na-harendzie-barbara-wachowicz-zyje-najdrozsza-ojczyzna

 

oraz tekst Beaty Denis-Jastrzębskiej opublikowany w "Tygodniku Podhalańskim" nr 42/2016 w dniu 20.10.2016 r.

 

BASIA - CÓRKA HARENDY

Jak co roku jesienią Barbara Wachowicz zawitała do Zakopanego. Spotkanie z nią stało się okazją do osobistych wspomnień pisarki o jej pierwszych wizytach u Marii Kasprowiczowej na Harendzie.

  Jest dziennikarką, filmowcem, autorką audycji radiowych, reportaży, spektakli, wystaw, odczytów i akademii. Ma na swoim koncie wiele książek. W emocjonalny sposób przedstawia w nich historię pisarzy i postaci istotnych dla polskiej historii i kultury. Zna chyba wszystkie muzea biograficzne w Polsce. Całkiem niedawno ukazał się jej dwutomowy album "Siedziby wielkich Polaków". Zadziwia praca, jaką musiała włożyć w tę bogato ilustrowaną archiwalnymi zdjęciami pozycję. Ale jeden dom, choć może nie ten najbardziej okazały, zajmuje szczególne miejsce w jej sercu. Barbara Wachowicz, jak zwykle jesienią, zawitała na swoją ukochaną Harendę.

Po raz pierwszy pojawiła się tu w mglisty listopadowy dzień. Ale to nie losy poety Jana Kasprowicza, który spędził tu ostatnie trzy lata swojego życia, przywiodły ją w to miejsce. To, jak wyznała, dzienniki Marii Kasprowiczowej, tej niezwykłej ostatniej towarzyszki życia poety, sprawiły, że chciała ją poznać.

Marusia opisywała w swoich dziennikach młodość i piętnastoletnie  małżeństwo z Kasprowiczem. Karty wspomnień kończą się na sprowadzeniu trumny poety do wybudowanego dzięki jej staraniom mauzoleum na Harendzie. Maria z Buninów Kasprowiczowa miała wtedy nieco ponad 40 lat. Kiedy Barbara Wachowicz pojawiła się na Harendzie, żona poety była już u schyłku życia. - Emanowała nieprawdopodobnym czarem, którym zresztą czarowała nas do końca. Powiedziała mi kiedyś: "wiesz, starość jest jakimś świadectwem przegranego życia, a ja byłam w życiu szczęśliwa". Ten dom emanował ciepłem zadomowienia, ja miałam zawsze obsesję utraty domu, ponieważ wcześnie w dzieciństwie mój ukochany dom na Podlasiu  straciłam. Harenda stała się jednym z substytutów mojego domu rodzinnego - wyznała Barbara Wachowicz. W rozmowie z nami dziennikarka podkreśliła, że Kasprowiczowa nigdy nie była wielką wdową narodową, kobietą, która żyje światłem odbitym od sławy zmarłego męża. Była postacią, która kreowała swój własny los. Niezwykle otwartą na drugiego człowieka. Na młodych ludzi, którzy przynosili na Harendę swoje zmartwienia, rozterki, a nawet zwierzenia o uczuciach. - Chętnie służyła jakąś radą i wszystkie listy, które do mnie pisała, tak wzruszająco podpisywała "Mamoczka" - tak po rosyjsku i proszę sobie wyobrazić, że tylko ona do mnie mówiła "córeczko" - wyznała  dziennikarka.

Inną niezwykłą zaletą Marusi była umiejętność gromadzenia wokół siebie ludzi z różnych środowisk i o różnych przekonaniach. W jej małym gabinecie-sypialni stał niepozorny stolik, a właściwie ława. Barbara Wachowicz nieraz była świadkiem, jak zasiadali przy niej: prezydentowa Finlandii, gaździna z Poronina, ksiądz, pop, sekretarz podstawowej komórki partyjnej, któryś z członków popularnego zespołu Czerwone Gitary. I udawało się im prowadzić rozmowy o rzeczach w życiu najistotniejszych. Ten stolik Marusia nazywała stolikiem Królowej Elżbiety, bo nawet gdyby na Harendzie jej wysokość się pojawiła, to właśnie przy tej ławie by zasiadła. Pojawiły się przy tej ławie postaci, które miały wpływ i na życie Barbary Wachowicz. - Pojawił się na Harendzie ksiądz Wojciech Gajdus, więzień Dachau. I to właśnie on, proszę sobie wyobrazić, wprowadził na Harendę śmiech. Niezapomniany ksiądz Jan Ziaja, wtedy harendziański proboszcz, który odkrył dla mnie kartę dziejów Szarych Szeregów. W czasie wojny był kapelanem Związku Harcerstwa Polskiego - wspomina pisarka losu polskiego.

Marusia nigdy nie przejmowała się sprawami materialnymi. Czy wystarczy pieniędzy na jedzenie lub rachunki. Takich tematów nigdy nie poruszała, w przeciwieństwie do jej siostry Niety. Anna Bunin, zwana przez przyjaciół Nietą, jeszcze po śmierci Marii Kasprowiczowej, w pierwszej połowie lat 70. była kustoszem muzeum na Harendzie. - Pamiętam taką scenę, jak Marusia użala się na którymś ze swoich podopiecznych: - Oj, biedny on, biednieńki. A Nieta na to: - Jaki biednieńki? Przecież pieniądze mu pożyczyłaś i co, może ci oddał?"

- Oj Nieta, toż ja nie po to pożyczam, żeby mi ktoś oddawał - odpowiedziała skruszona Marusia. I powiem szczerze, że dziś na Harendzie widzę podobny duet. To Małgosia Karpiel, kustosz muzeum, roztaczająca wspaniałe wizje funkcjonowania domu, i prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Twórczości Jana Kasprowicza Piotr Kyc, który jak Nieta Marusię, próbuje ją sprowadzać na ziemię. 

W niedzielę w Muzeum Jana Kasprowicza odbył się 177. Wieczór na Harendzie. Popłynęła jedyna w swoim rodzaju opowieść Barbary Wachowicz o losach polskiego poety i jego ostatniej towarzyszki życia Marii Kasprowiczowej. Salonik, jadalnia i sypialnia były wypełnione po brzegi. Niejeden z słuchaczy wzruszył się do łez. Piękne słowa przypomniały o wartościach polskiej kultury i literatury.

Wieczór został zorganizowany dzięki finansowemu wsparciu Urzędu Miasta Zakopanego. Odbył się w ramach projektu Harenda Dom Poezji. W 90. rocznicę śmierci Jana Kasprowicza i 100-lecie wydania Księgi Ubogich

 

 (mk)

rozwińzwiń

177. Wieczór na Harendzie - z Barbarą Wachowicz

Stowarzyszenie Przyjaciół Twórczości Jana Kasprowicza ma zaszczyt zaprosić na 177. Wieczór na Harendzie, do Muzeum Jana Kasprowicza Zakopane – Harenda 12 a, w dniu 16 października o godz. 16.00

Gościem „Wieczoru” będzie z Barbara Wachowicz, która w gawędzie pt. „Żyje najdroższa Ojczyzna!” opowie o życiu i twórczości autora „Księgi ubogich”, spotkaniach z Marusią Kasprowiczową i przyjaźni z Harendą.

Spotkanie poprowadzi Beata Denis-Jastrzębska

Bedzie to trzecie wydarzenie z cyklu "Harenda Dom Poezji – w 90-lecie śmierci Jana Kasprowicza i 100-lecie wydania „Księgi ubogich”, organizoowane przy finansowymm wsparciu Gminy Miasto Zakopane.

 

(mk)

rozwińzwiń

176 Wieczór na Harendzie: Franciszek Bunsch "Grafika z książką w tle"

      W dniu 12 sierpnia 2016 o godz. 19.00 odbędzie się spotkanie autorskie prof. Franciszka Bunscha zatytułowane „Grafika z książką w tle” w Muzeum Jana Kasprowicza na Harendzie w Zakopanem połączone z prezentacją teki grafik i ekslibrisów.

Czas i miejsce spotkania zostały wybrane nieprzypadkowo, bowiem 9 sierpnia Franciszek Bunsch obchodzić będzie 90 urodziny, zaś kasprowiczowska Harenda oraz sąsiadujący z nią Dom Plenerowy krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych to miejsca, z którymi profesor czuje się związany jeszcze od swoich czasów studenckich. Barwną ciekawostką jest również fakt, że w zbiorach Muzeum Kasprowicza znajduje się drzeworyt autorstwa ojca profesora, Adama Bunscha, przedstawiający kilkuletniego syna Franciszka. Możemy go zobaczyć na ścianie w głównej sali muzeum.           

Pierwsza część Wieczoru to odczyt poświęcony sztuce ekslibrisu oraz motywom literackim w grafice, w którym prof. Bunsch będzie mówił o relacjach między literaturą a plastyką, wzajemnym przenikaniu motywów oraz inspiracji, komentując także własne doświadczenia związanie z pokazywanymi grafikami. Widzowie będą mieć unikalną możliwość dyskusji nad teką grafik toczonej z ich autorem.

Druga część została zaplanowana jako swobodna rozmowa zainspirowana 90-leciem i będzie miała także charakter wspomnieniowy, do czego znakomitym pretekstem jest niepowtarzalna atmosfera zakopiańskiej Harendy.         

Spotkanie poprowadzi Jacek Bunsch

Wieczór dofianasowany z budżetu Gminy Miasto Zakopane.

Z uwagi na zmianę przepisów zmuszeni jestesmy wprowadzić symboliczną opłatę za bilet wstępu w wysokości 1 zł. Liczymy na Państwa wyrozumiałość.

(mk)

rozwińzwiń

175. Wieczór na Harendzie

Stowarzyszenie Przyjaciół Twórczości Jana Kasprowicza ma zaszczyt zaprosić na 175. Wieczór na Harendzie, do Muzeum Jana Kasprowicza Zakopane – Harenda 12 a, w dniu 26 czerwca o godz. 20.00

Podczas „Wieczoru” odbędzie się koncert na lirę korbową pt. Przynoszę ci kilka pieśni na nutę niewyszukaną..., w wykonaniu Macieja Cierlińskiego, Piotra Dąbrowskiego, którym towarzyszyć będzie Natalia Zalewska

Bedzie to pierwsze z pięciu wydarzeń z cyklu "Harenda Dom Poezji – w 90-lecie śmierci Jana Kasprowicza i 100-lecie wydania „Księgi ubogich”, organizoowane przy finansowymm wsparciu Gminy Miasto Zakopane.

(mk)

 

Wojtek Skowron

Żołnierze Jej Królewskiej Mości guziki mają błyszczące,

czyli dlaczego warto sięgać po poezję klasyków

Podczas 175. Wieczoru na Harendzie zabrzmiała muzyka wykonana przez Macieja Cierlińskiego (lira korbowa), Piotra Dąbrowskiego (perkusjonalia) i Natalię Zalewską (recytacja, lira korbowa). Grupa postanowiła dokonać interpretacji muzycznej utworów Jana Kasprowicza.. Autor aranży za punkt honoru wziął sobie prawdopodobnie oddanie klimatu „ludowości” w oprawie. Na uwagę zasługuje pozostawienie wierszy w ich oryginalnym brzmieniu zamiast naginania ich do formy pieśni. Muzyka stała się tu tłem.

Publiczność zebrała się w salonie pani Marusi żony poety. Trudno wyobrazić sobie lepszą atmosferę do grania muzyki i słuchania poezji. Maciej Cierliński zmyślnie ukrył sprzęt nagłaśniający jego instrument. Prawdopodobnie nikt nie zorientował się, że część z granych przez niego melodii była na żywo zapętlana i odtwarzana. Utwory zaczynały się zwykle od długich, harmonijnych dźwięków okraszanych hałasem perkusjonaliów ,przemieszanych z pokrywkami, łańcuchami i innymi drobnymi przedmiotami zwykle nie kojarzonymi z muzyką. Aranżacje zaczynały się powoli, nabierały dynamiki, by wreszcie dać miejsce na tekst. Choć duża część koncertu była improwizowana, to widać było zgranie muzyków. Gdy przebrzmiewały ostatnie słowa Natalii Zalewskiej, powstałą w muzyce przestrzeń wypełniały dźwięki mis tybetańskich Piotra Dąbrowskiego pocieranych smyczkami.

Gdybym mógł wyrazić jedno życzenie, to chciałbym, aby część perkusyjna nie ograniczała się do stwarzania szumu. Widać, że obaj panowie współpracują tworząc udźwiękowienie do spektakli teatralnych. Rytmu szczególnie brakowało w „Balladzie o bohaterskim koniu”. Zamiast niego, tekst okraszony został brzmieniem przywodzącym na myśl wiatr gnający pobliską burzę, targający wszystkim, co napotka, trzaskający oknami i zrzucający ze stołu w ogrodzie cynową zastawę. Był taki moment, kiedy zwielokrotniona i zapętlona melodia liry korbowej skryła się w tym szumie i wtedy szum mógłby stać się uporządkowanym deszczem z błyskawicami akcentów tu i ówdzie. Niestety, mówiąc brzydko, burza przeszła bokiem, co niezbicie dowodzi, że dla każdego estetyka aranżacji bywa nieco inna.

Wieczory na Harendzie odznaczają się tym, że nie sposób przewidzieć ich przebiegu. I tym razem nie było inaczej. Choć tematyka była hołdem dla twórczości poety, choć muzyka tworząca miejsce dla słowa, zawierała w sobie wszystkie cechy ortodoksyjnego podejścia do melodii ludowych, choć Natalia Zalewska zdawała się być chwilami znudzona, a może zagubiona, bo występowała z dwoma dobrze zgranymi, doświadczonymi muzykami, nie mogę powiedzieć, że mi się nie podobało. Muzykom udało się porwać słuchaczy do ich świata, który dla większości jest egzotyczny, a więc ciekawy. Nie były potrzebne mocne głośniki, ani mikrofony, bo zebrani ludzie sami ucichli, wsłuchali się i na chwilę odpłynęli tam, gdzie dźwięki malują wyraźne obrazy – historie, portrety i pejzaże. To wystarczy, żeby ruszyć się z domu i pojechać sto kilometrów, żeby posłuchać kogoś, wydawałoby się, zupełnie nieznanego, żeby poczuć tę satysfakcję z dobrze spędzonego wieczoru i znalezienia czegoś wartościowego.

Muzyczne adaptacje wierszy najczęściej polegają na wyłapaniu występującej w nich rytmiki i melodii. Po dodaniu harmonii i zaaranżowaniu całości otrzymujemy zgrabny utwór muzyczny, eliminując zarazem piętę achillesową polskiej muzyki – słaby tekst. Wbrew obiegowemu przekonaniu, napisanie dobrego tekstu w języku obcym jest równie trudne, jednak ze względu na niepełne zrozumienie niuansów i zawiłości lingwistycznych, słuchacz rzadziej jest w stanie wyłapać potknięcia i niezgrabności. Nie każdy zespół może poszczycić się dobrym tekściarzem.

Dlatego adaptacje wierszy zyskują zwolenników wśród muzyków

*************************************************************************************************************************************

 

Dawid Maria Osiński

Sprawozdanie z konferencji naukowej „Światy Jana Kasprowicza. W 90-lecie śmierci Poety i 100-lecie Księgi ubogich

Tekst opublikowany pierwotnie w „Wieku XIX. Roczniku Towarzystwa Literackiego im. Adama Mickiewicza” 2016.

Nieocenionym finałem drugiego dnia obrad był koncert na lirę korbową w wykonaniu Macieja Cierlińskiego, Piotra Dąbrowskiego i Natalii Zalewskiej. Koncert „Przynoszę ci kilka pieśni na nutę niewyszukaną” był 175. Wieczorem na Harendzie. Trudno sobie wyobrazić lepsze i bardziej adekwatne zwieńczenie niedzielnych obrad. Kiedy psychodeliczne dźwięki wprowadzały w trans słuchaczy – tych siedzących na podłodze, tych opartych o piec czy siedzących przy łóżku poety i tych zasłuchanych na werandzie czy zaglądających przez okno do wnętrza umuzycznionej izby – na Harendzie pachniało kawą, ciastem, nalewką i starym drewnem. Mieszały się dźwięki, zapachy, szmery i skrzypienie podłogi. Te mięszaniny muzyczno-sensualne, jakbyśmy powiedzieli głosem dziewiętnastowiecznych, roznosiły się po domu Kasprowicza i łagodziły duchy domowego ogniska. Rwanie struktury frazy muzycznej i atonalność niektórych dźwięków oddających istotę Hymnów czy wierszy z Księgi ubogich podkreślały ekspresywną strukturę tekstu poety, gdzie bunt mieszał się z bezsilnością, a chaos świata z perspektywą pogodzenia z trudnym losem. Łagodne przejścia melodii i mollowe tonacje muzycznych pasaży dawały z kolei poczucie spójności i pogodzenia ze światem „ubogiego”, a więc ludzkiego doświadczania księgi świata.

rozwińzwiń

174. Wieczór na Harendzie

Podczas 174.Wieczoru na Harendzie gościem Stowarzyszenia Przyjaciół Twórczości Jana Kasprowicza była Justyna Bargielska autorką, m.inn. "Dwóch fiatów". Spotkanie prowadził członek Zarządu Karol Jaworski. Było to drugie z cyklu spotkań z pisarzami realizowanych przez nasze stowarzyszenie w ramach projektu "Harenda – Dom Poezji. 90-lecie śmierci Jana Kasprowicza i 100-lecie wydania «Księgi ubogich»".

Projekt jest dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.



JUSTYNA BARGIELSKA (ur. 1977) - poetka, prozaiczka. Debiutowała w 2003 roku tomem poetyckim "Dating sessions". Następnie opublikowała "China shipping" (2005), a w 2009 roku "Dwa fiaty", za który otrzymała Nagrodę Literacką Gdynia 2010. Laureatka III edycji konkursu poetyckiego im. Rainera Marii Rilkego (2001) i nagrody specjalnej w konkursie im. Jacka Bierezina (2002). W 2010 roku opublikowała swoją pierwszą książkę prozatorską Obsoletki, za którą została uhonorowana Nagrodą Literacką Gdynia 2011, nagrodą Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek dla najlepszej książki prozatorskiej lat 2010–2011, a ponadto znalazła się w finale Nagrody Literackiej Nike 2011 oraz wśród autorów nominowanych do Paszportu Polityki 2010. W 2012 roku ukazał się jej tom wierszy "Bach for my baby", za który autorka otrzymała nominację do Nagrody im. Wisławy Szymborskiej oraz do nagród: Gryfia, Silesius i Nike. Książka znalazła się w finale tej ostatniej. W 2013 roku wydała powieść "Małe lisy", która przyniosła jej nominacje do Nagrody Nike i Warszawskiej Nagrody Literackiej. W 2014 roku ukazał się kolejny zbiór wierszy Bargielskiej – "Nudelman", a w Teatrze Witkacego w Zakopanem miał premierę monodram "Clarissima" w wykonaniu Aleksandry Justy. W listopadzie 2015 Teatr Dramatyczny w Warszawie wystawił jej dramat "Moja pierwsza śmierć w Wenecji". Od kilku lat prowadzi warsztaty prozatorskie i poetyckie w podyplomowym Studium Literacko-Artystyczym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Mieszka w Warszawie.

rozwińzwiń

174. Wieczór na Harendzie - Justyna Bargielska

Stowarzyszenie Przyjaciół Twórczości Jana Kasprowicza zaprasza na 174. Wieczór na Harendzie. 
7 czerwca o godzinie 19.30 gościem Muzeum Jana Kasprowicza będzie Justyna Bargielska. O tym, w jaki sposób "wydarza się" poezja i jakie się z tym wiążą konsekwencje dla świata, z Autorką "Dwóch fiatów" będzie rozmawiał Karol Jaworski.
To drugie z cyklu spotkań z pisarzami realizowanych w ramach projektu "Harenda – Dom Poezji. 90-lecie śmierci Jana Kasprowicza i 100-lecie wydania «Księgi ubogich»". 

JUSTYNA BARGIELSKA (ur. 1977) - poetka, prozaiczka. Debiutowała w 2003 roku tomem poetyckim "Dating sessions". Następnie opublikowała "China shipping" (2005), a w 2009 roku "Dwa fiaty", za który otrzymała Nagrodę Literacką Gdynia 2010. Laureatka III edycji konkursu poetyckiego im. Rainera Marii Rilkego (2001) i nagrody specjalnej w konkursie im. Jacka Bierezina (2002). W 2010 roku opublikowała swoją pierwszą książkę prozatorską Obsoletki, za którą została uhonorowana Nagrodą Literacką Gdynia 2011, nagrodą Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek dla najlepszej książki prozatorskiej lat 2010–2011, a ponadto znalazła się w finale Nagrody Literackiej Nike 2011 oraz wśród autorów nominowanych do Paszportu Polityki 2010. W 2012 roku ukazał się jej tom wierszy "Bach for my baby", za który autorka otrzymała nominację do Nagrody im. Wisławy Szymborskiej oraz do nagród: Gryfia, Silesius i Nike. Książka znalazła się w finale tej ostatniej. W 2013 roku wydała powieść "Małe lisy", która przyniosła jej nominacje do Nagrody Nike i Warszawskiej Nagrody Literackiej. W 2014 roku ukazał się kolejny zbiór wierszy Bargielskiej – "Nudelman", a w Teatrze Witkacego w Zakopanem miał premierę monodram "Clarissima" w wykonaniu Aleksandry Justy. W listopadzie 2015 Teatr Dramatyczny w Warszawie wystawił jej dramat "Moja pierwsza śmierć w Wenecji". Od kilku lat prowadzi warsztaty prozatorskie i poetyckie w podyplomowym Studium Literacko-Artystyczym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Mieszka w Warszawie.

Dofinansowane ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

rozwińzwiń

173.Wieczór na Harendzie

173.Wieczorem na Harendzie Stowarzyszenie Przyjaciół Twórczości Jana Kasprowicza rozpoczęło cykl imprez literackich zaplanowanych na rok 2016: „Harenda – Dom Poezji. 90-lecie śmierci Jana Kasprowicza i 100-lecie wydania «Księgi ubogich»”. Gośćmi 173. Wieczoru na Harendzie byli Wykładowcy Podyplomowego Studium Literacko-Artystycznego UJ: Wojciech Kudyba i Gabriela Matuszek-Stec. Spotkanie było promocją debiutu prozatorskiego poety „Nazywam się Majdan” (Warszawa: Towarzystwo „Więź”, 2015). Jest to powieść o współczesnej Ukrainie. Jej głównym bohaterem i narratorem jest Petro Majdan, ukraiński doktorant kulturoznawstwa, europejski wyrafinowany intelektualista, jednocześnie korzeniami i sercem tkwiący głęboko w swej udręczonej ojczyźnie.

 

Podczas realizacji projektu: „Harenda – Dom Poezji. 90-lecie śmierci Jana Kasprowicza i 100-lecie wydania «Księgi ubogich»” odbędą się "Wieczory na Harendzie",  spotkania autorskie z pisarzami: Wojciechem Kudybą i Justyną Bargielską, która w Muzeum poprowadzi także warsztaty literackie dla młodzieży. W dniach 25-27 czerwca odbędzie się ogólnopolska konferencja naukowa „Światy Jana Kasprowicza. W 90-lecie śmierci poety i 100-lecie wydania «Księgi ubogich»”. Do tego szereg wydarzeń towarzyszących, jak Zakopiańska  Noc Muzeów- to już od dzisiaj. Serdecznie zapraszamy!

Miło nam poinformować, że projekt dofinansowano ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Wojciech Kudyba – pisarz, krytyk, historyk literatury, prof. nadzw. w Katedrze Literatury Współczesnej Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, wykładowca Studium Literacko-Artystycznego UJ. Autor książek o poezji najnowszej Wiersze wobec Innego (Sopot 2012) i Generacja „źle obecna” (Sopot 2014). Współpracownik „Toposu”, współzałożyciel grupy literackiej „Topoi”, laureat, a ostatnio także juror wielu konkursów literackich, m.in. nagrody „Orfeusz”. Opublikował sześć zbiorów wierszy.

rozwińzwiń

173. WIECZÓR NA HARENDZIE

Stowarzyszenie Przyjaciół Twórczości Jana Kasprowicza zaprasza do MUZEUM JANA KASPROWICZA, HARENDA 12 A

 

13.05.2016 godz. 19.30

173. WIECZÓR NA HARENDZIE

Wojciech Kudyba - "Nazywam się Majdan". Spotkanie autorskie.

Prowadzenie prof. Gabriela Matuszek-Stec

 

Wojciech Kudyba - poeta, krytyk, historyk literatury

Gabriela Matuszek-Stec - historyk literatury, eseistka, krytyk, tłumaczka literatury niemieckiej, profesor nauk humanistycznych, nauczyciel akademicki na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, autorka około 200 publikacji.

 

Wydarzenie organizowane jest w ramach projektu "Harenda – Dom Poezji. 90-lecie śmierci Jana Kasprowicza i 100-lecie wydania "Księgi ubogich", finansowanego ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego

rozwińzwiń